Przyłączenie Leszna

Po Powstaniu Wielkopolskim oraz podpisaniu traktatu wersalskiego w dniu 28 czerwca 1919 roku nastąpił znaczny wzrost aktywności polskich mieszkańców Leszna. Tajny Komitet Obywatelski przygotowywał się do przejęcia władzy. Przewodniczył mu lekarz Jan Stawicki.

Zorganizowano w nim trzy komisje: komisję wojskową, której zadaniem było zorganizowanie polskiej straży obywatelskiej. Organizacja czuwać miała nad bezpieczeństwem mieszkańców Leszna w czasie przejmowania władzy od Niemców. Przewodzić jej miał Józef Górecki. Druga komisja opiekować się miała gmachami publicznymi oraz ich inwentarzem. Na jej czele stał dr Stawicki. Trzecia komisja pod przewodnictwem dr Świderskiego miała za zadanie przygotować uroczyste przyjęcie wojska i władz polskich.

Opuszczenie miasta przez Niemców miało spokojny przebieg. W dniu 16 stycznia 1920 r. na ratuszu i niemieckich domach pojawiły się pruskie i cesarskie sztandary. Zgromadzona na rynku ludność niemiecka odśpiewała hymn. Następnego dnia odbył się na rynku około godziny 8.00 przegląd wojsk niemieckich, a po defiladzie oddziały odmaszerowały w kierunku Zaborowa.

Zupełnie inaczej te dni przeżywali Polacy. Leszno wracało w granice Polski po 127 latach niewoli.

kalendarzimprez

„Polacy odetchnęli — wspominał ksiądz Tadeusz Kopczyński — momentalnie rozwinięto chorągwie polskie, wystąpiła Straż Ludowa. Na wieży ratuszowej załopotał Biały Orzeł. Zegar przesunięto o godzinę, równając go z czasem obowiązującym w Polsce [ ..]. W mieście panował porządek i spokój, nie padł ani jeden strzał. Ludność polska wyległa gromadnie na ulice, a okrzykom radości nie było końca. W jednej chwili ukazały się w licznych oknach chorągwie polskie, każdy przybierał swój dom w zieleń, girlandy i kwiecie. Na wielu gmachach urzędowych zaczęły powiewać wydobyte z ukrycia, a już tak dawno przygotowane na ten dzieli radosny chorągwie polskie".

oddzialy17

Na rynku pojawił się trzyosobowy polski patrol ułanów pod dowództwem wachmistrza Teodora Mory. Powitały go okrzyki: „Niech żyją", „Niech żyje Polska". O godz. 9 - tej do Leszna wkroczyła również 130 – osobowa kompania piechoty 9 pułku Armii Wielkopolskiej pod dowództwem porucznika Trojanowskiego. Zajęła ona koszary przy ulicy Ogrodowej.

Przed południem na rynek leszczyński wmaszerowały również 2 kompanie 12 Pułku Strzelców Wielkopolskich i 16 Pułk Ułanów Wielkopolskich.

ulani2
ulani1

W południe rozległ się z wieży ratusza hejnał z fragmentami "Mazurka Dąbrowskiego" i „Roty" Marii Konopnickiej.
W niedzielę, 18 stycznia 1920 r., do Leszna przybyli generał Józef Dowbor - Muśnicki, wojewoda poznański dr Witold Celichowski, przedstawiciele misji koalicyjnej z pułkownikiem Marquetem na czele. Pociąg z delegacją poprzedziły trzy samoloty nadlatujące od strony Poznania. Na dworcu generała i jego świtę witali dr Bronisław Świderski, burmistrz Dombek i sędzia Adam Ruszczyński.

wejsciewojska

Podniosła uroczystość powrotu Leszna do Polski rozpoczęła msza św., którą celebrował kapelan wojskowy, proboszcz z Osiecznej, ksiądz Paweł Steinmetz, grała orkiestra i śpiewał chór im. Bolesława Dembińskiego, który wykonał m.in. „Bogurodzicę". Na zakończenie zebrani odśpiewali "Boże coś Polskę".

msza2
masza1
msza3
chor

Generał Józef Dowbor - Muśnicki w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej ogłosił, że miasto i okolice przechodzą pod opiekę wojska polskiego.

przemowa

W imieniu mieszkańców Leszna przemawiał Bronisław Świderski:
Panie Wojewodo, Panie Starosto!
Nareszcie nadeszła chwila dla nas święta, z takim upragnieniem przez nas oczekiwana, chwila wkroczenia wojsk naszych i przedstawicieli władz polskich do Leszna. Oczekiwaliśmy jej tęsknym sercem, gdyż przebyliśmy, będąc poza linią demarkacyjną, chwile ciężkie i długotrwałe, smutnej pamięci prześladowań tu w Lesznie.
Na ziemi praojców naszych, od 1000 lat w ręku ich będącej, tu na rubieżach zachodniej Polski zawsze ciężkie i niebezpieczne przeżywała czasy Ojczyzna nasza. Aż tu dotąd zalewały ją kilkakrotnie, już w samem jej istnienia zaraniu, fale żołnierstwa cezarów średniowiecznych, póki im kresu nie położył nasz Wielki Kazimierz, ratując zwycięsko tę ziemię, wschowską wówczas zwaną, przed zupełnym zalewem nieprzyjaciół z zachodu. Tu w Lesznie stała kolebka możnej naszej rodziny Leszczyńskich, o których fama głosiła, kto rodu Leszczyńskich nie zna, Polski nie zna. To gniazdo Leszczyńskich, dało Polsce prócz wielu wojewodów i sławnych mężów stanu króla Stanisława Leszczyńskiego, ukochanego nie tylko przez Polaków, lecz niemniej przez naród francuski, wśród którego umarł na wygnaniu. Tu spędzała młodość znana Maria Leszczyńska, żona Ludwika francuskiego, za wcześnie dla Polski do grobu złożona. Tu w Lesznie może więcej jak gdziekolwiek indziej Polska dawna okazywała swe szerokie, a tak dobre serce obcym, gdzieindziej prześladowanym. Jak za Kazimierza Wielkiego przyjmowała naród żydowski pod swoją potężną i wielkoduszną opiekę, tak później tu właśnie przez Leszno przygarniała do swego serca gdzieindziej przez własnych ziomków i królów ściganych innowierców, dając im chleb, przytułek, a przedewszystkiem wolność sumienia. Tu przecież w Lesznie swobodnie mógł im głosić sławny Amos Komeniusz swe religijne przekonania, tu hojne im dary składali tak Polska jak możni jej panowie, jak o tem świadczą tutejsze kościoły, pomniki i fundacje w różnych kościołach i zakładach. Ale niestety – wspomnieć muszę, jako obywatel tutejszy, że nie zawsze także w dawnych czasach pamiętało Leszno o tych dobrodziejstwach Rzeczypospolitej. I zaiste dziwne podobieństwo z przeszłością zachodzi i uwydatnia się w dzisiejszych chwilach i dziejach tego miasta. Jak za Jana Kazimierza podczas wojen szwedzkich 1656 r. przez obcych prowokatorów uwiedzione miasto złączyło się z nieprzyjaciółmi Polski Szwedami, tak i w smutnie zapisanym przebytym roku 1919 r., wprawdzie nie zasiedziali obywatele miasta, ale karjerowicze dawnocesarscv, przybłędy z zachodu, wzięli rozbrat z nami, wzięli rozbrat z Polakami, którzy tu byli i będą, daj Boże, zawsze obywatelami tego polskiego starodawnego Leszczyńskich grodu. Ale niech zasłona zapomnienia zapadnie nad tak przykremi i bolesnemi zajściami. I tu okażemy szerokie nasze polskie serca! A zgoda i jedność dla dobra prawdziwej dla Leszna Ojczyzny niech na zawsze tu zapanuje. Niech pod skrzydłami białego Orła dawny tu zakwitnie handel, przemysł, rzemiosło i sztuka znanej dobroci. A teraz, Was witając, p. Wojewodo i Starosto, witam Was serdecznie, witam Was w imieniu już polskiego całego powiatu w grodzie naszym staropolskiem „Szczęść Wam Boże" tu miedzy nami. Niech praca Wasza będzie na naszych kresach dźwignią i chlubą pięknego naszego grodu, naszej ziemi i naszej drogiej Ojczyzny, o co w tej chwili Świętej, Boga pokornie prosimy.
Pan Wojewoda i pan Starosta niech żyją! 

Następnie przemawiał wojewoda dr Witold Celichowski:
Obywatele i Obywatelki wolnej Rzeczypospolitej Polskiej! W imieniu i z polecenia rządu polskiego, a w szczególności pana ministra b. dzielnicy pruskiej przybyłem dzisiaj do Leszna aby we widomy sposób objąć władzę cywilną nad miastem Lesznem i Ziemią Leszczyńską i zdać ją poza tem na p. Starostę Sobeskiego. Mogę zapewnić Was, że rząd polski otoczy miasto Leszno i Ziemię Leszczyńską swoją szczegółową pieczą, starając się o krzewienie kultury polskiej, o podniesienie dobrobytu i o jak największy rozkwit tej właśnie części kraju, będącej przedmurzem polskości na jej zachodniem pograniczu. Władze polskie sprawować będą swoje rządy według najlepszych sił swoich sumiennie i sprawiedliwie, nie tylko wobec ludności polskiej, lecz także wobec tych innoplemieńców, którzy zrządzeniem Boskiem dostali się pod panowanie polskie i zechcą wśród Was pozostać. Niech zapomniane te wszystkie okropności i udręczenia, jakie przecierpiała ludność niewinna, ludność miasta Leszna i Ziemi Leszczyńskiej. My dziś szczęśliwi, więc im przebaczamy i mścić się nie będziemy, żądamy atoli bezwzględnego uznania rządu polskiego i posłuszeństwa bez zastrzeżeń wobec władz polskich.
Raz jeszcze zapewniam Was tu zgromadzonych obywateli miasta Leszna i Ziemi Leszczyńskiej, że rząd polski i władze polskie mieć was będą w swojej szczegółowej pieczy, a nie wątpię, że pod panowaniem polskiem Ziemia Leszczyńska do dawnej powróci świetności i dawnego rozkwitu, i stanowić będzie po wieki niewzruszone przedmurze polskości.
W tej myśli wznoszę okrzyk na cześć i powodzenie i przyszłą świetność miasta Leszna i Ziemi Leszczyńskiej. 

Wojewoda Celichowski przekazał władzę w powiecie leszczyńskim staroście Tadeuszowi Sobeskiemu, urzędującemu dotąd w pobliskiej Osiecznej. Ulica, którą pierwsi polscy żołnierze wkroczyli do Leszna, nosi dziś nazwę Wolności.

Kolejną czynnością było dokonanie przeglądu wojsk polskich zgromadzonych na leszczyńskim rynku. Dokonał tego gen. Józef Dowbor-Muśnicki, gen. Wincenty Odyniec oraz pułkownik Marquet - szef misji koalicyjnej Ententy.

przegladwojska2przegladwojska1wojsko
III Liceum Ogólnokształcące im. Juliusza Słowackiego w Lesznie © 2019